W starym, rozległym krajobrazowym parku angielskim, znajdującym
się we wschodniej części miasta, wśród wiekowych drzew wznosi się zamek,
niegdyś obronny, - o czym świadczy zachowany do naszych czasów, lecz mocno
przez późniejsze przebudowy przekształcony pierścień umocnień bastionowych,
broniących dostępu do zamku z wieżami w narożach. Od strony północnej przylega
do zamku niewielki pawilon biblioteczny z końca XVIII w., a od południa wznosi
się Oranżeria zbudowana na początku XIX w. Łańcucki zamek to dawna rezydencja
rodowa książąt Lubomirskich i hrabiów Potockich, wybudowana w pierwszej połowie
XVII w.
Początki
Łańcuta sięgają wczesnego średniowiecza. Według tradycji - Łańcut otrzymał
prawa miejskie w 1349 r., a akt lokacyjny podpisał król Kazimierz Wielki.
Miasto założone zostało według powszechnie stosowanego wówczas prawa niemieckiego,
zapewne na terenie osady handlowej. Pierwszą znaną nam rodziną posiadającą
tutejsze dobra byli Pileccy, ród wówczas możny i wpływowy, którego członkowie
przez długi czas sprawowali szereg zaszczytnych urzędów i godności w Polsce,
ciesząc się przy tym zaufaniem i przyjaźnią panujących. Toteż ich drewniany
zameczek, wznoszący się na wzgórzu nieopodal obecnego kościoła, był odwiedzany
często przez możnych gości. Bywał tutaj król Władysław Jagiełło. Tutaj nastąpiło
także spotkanie króla z wielkim księciem litewskim Witoldem. Łańcut w okresie
przynależności do Pileckich gościł także cesarza Zygmunta Luksemburczyka
i króla Zygmunta Starego.
W 1586 r. Łańcut przeszedł na własność Stanisława Stadnickiego
(1551-1610) znanego w całej Polsce pod mianem „Diabła łańcuckiego".
Przy domek ten został mu nadany przez jego towarzyszy broni z wypraw na Gdańsk
i Moskwę oraz na Węgry przeciw Turkom, podczas których Stadnicki odznaczył
się męstwem. Niedoceniony za swe czyny wojenne, począł występować przeciw
postanowieniom króla i sejmu. Nie zważał także na liczne wyroki sądowe, które
otrzymywał za napady na sąsiadów i kupców. W 1608 r. wojska Łukasza Opalińskiego,
starosty leżajskiego, złupiły i zrównały z ziemią siedzibę Stadnickiego,
mieszczacą się w dawnym zameczku Pileckich. Stadnickiemu udało się uciec.
Zginął dwa lata później w starciu z wojskami Opalińskiego w bitwie pod Tarnawą
w okolicach Sambora. Po jego śmierci Łańcut odziedziczyli synowie - Władysław
i Stanisław Stadniccy. W 1628 r. dobra łańcuckie nabył Stanisław Lubomirski
(1588-1649). Postanowił wznieść tutaj silną fortecę. W latach 1628-1642 powstał
nowy zamek obronny o świetnych wnętrzach, usytuowany we wschodniej części
miasta.
W zamku gościł w 1656 r. król Jan Kazimierz. W następnym
roku łańcucka forteca obroniła się przed wojskami księcia Siedmiogrodu Jerzego
II Rakoczego. W drugiej połowie XVII w. przy przebudowie zamku pracował znany
architekt Tylman z Gameren. Jego dziełem są barokowe hełmy na wieżach ujmujących
elewację zachodnią. Na przełomie XVII i XVIII w. właścicielem Łańcuta był
znakomity pisarz polityczny, dramaturg i poeta Stanisław Herakliusz Lubomirski
(1642-1702). Pod koniec 1702 r. zamek oblegały wojska szwedzkie pod dowództwem
generała Magnusa Stenbocka. W lipcu 1704 r. podczas pobytu w Łańcucie króla
Augusta II Mocnego ogłoszono tutaj manifest przeciw Szwedom.
Ostatnim właścicielem Łańcuta z rodu Lubomirskich był Stanisław
(1721 -1783), marszałek wielki koronny, ożeniony z Elżbietą (Izabellą) Czartoryską
(1736-1816), zwaną księżną marszałkową. Księżna była znakomitym znawcą sztuki,
jej mecenasem i kolekcjonerem. Ze swoich zagranicznych podróży zwoziła do
Łańcuta liczne dzieła sztuki. Wspólnie z mężem rozpoczeja w latach 60-tych
XVIII w. zakrojoną na szeroką skalę przebudowę zamku łańcuckiego, z zamiarem
przekształcenia go we wspaniałą rezydencję pałacową. Przebudowa ta trwała
z przerwami przez wiele dziesiątków lat. Zniwelowano wtedy wały ziemne, założono
park w bliskim sąsiedztwie zamku oraz gruntownie zmieniono wnętrza mieszkalne.
Przy pracach w zamku zatudnieni byli wybitni artyści, między innymi: Vinccnzo
Bnenna, Szymon Bogumił Zug, Jan Christian Kamsetzer, Jan Griesmeyer oraz
Christian Piotr Aigner z Fryderykiem Baumanem. W zamku powstał wtedy jedyny
w swoim rodzaju w Polsce zespół wnętrz pałacowych, z których niektóre przetrwały
do naszych czasów. Należą do nich: Apartament Brenny, Apartament Turecki,
Gabinet Rokokowy, Sypialnia księżnej Marszałkowej, Salon Bouchera, Sala Balowa,
Wielka Jadalnia, Dawna Kaplica, Galeria Rzeźb, Sala Kolumnowa, Apartament
Chiński i Salon Pompejański.
Podczas konfederacji targowickiej zamek był bezpieczną przystanią dla zwolenników
konstytucji majowej. W 1792 r. przebywał tutaj Tadeusz Kościuszko. W zamku
kwitło życie muzyczne i teatralne - odbywały się koncerty zespołu kameralnego
pod kierownictwem kapelmistrza Piotra Haensela, ucznia Józefa Haydna. Przebywający
wtedy w Łańcucie Marcello Bernardini zwany Marcello di Capua komponował utwory
specjalnie dla Lubomirskiej. W 1792 r. odbyła się w zamkowym teatrzyku prapremiera
sztuki Jana Potockiego „Parady”.
Po
śmierci Lubomirskiej właścicielem Łańcuta został Alfred I Potocki (1786-1862),
wnuk księżnej po jej córce Julii i Janie Potockim. Aby nie dopuścić do rozdrobnienia
dóbr rodowych, utworzył w 1830 r. ordynację łańcucką. W czasach Alfreda I
zamek i otoczenie uległy dalszym przekształceniom. Amfiladę pokoi pierwszego
piętra ozdobiły piękne, intarsjowane posadzki. Po śmierci pierwszego ordynata
właścicielem całego majątku został jego syn Alfred II Józef (1822-1889).
Sprawował on ważne funkcje państwowe. Był m.in. ministrem rolnictwa, premierem
gabinetu ministrów oraz namiestnikiem Galicji. Cieszył się ogromnym zaufaniem
cesarza Franciszka Józefa, którego gościł w Łańcucie w 1883 r. Na polowaniach
urządzanych przez Potockiego w okolicznych lasach bywał m.in. arcyksiążę
Rudolf. Potocki przebywał głównie w Wiedniu i we Lwowie, toteż nie konserwowana
rezydencja łańcucka zaczęła z biegiem lat popadać w ruinę.
Kolejnym właścicielem Łańcuta został po śmierci Alfreda II jego syn Roman(1851-1915).
Wspólnie z żoną Elżbietą z Radziwiłłów (1861-1950) postanowili przekształcić
zamek łańcucki w nowoczesną rezydencję z jednoczesnym zachowaniem niektórych
zabytkowych wnętrz XVIII-wiecznych. Nad przebudowa czuwali sprowadzeni z
Wiednia architekci Armand Beauque i Albert Pio. Pod ich ścisłym nadzorem
pracowali tutaj artyści i rzemieślnicy różnych narodowości. Przebudowa objęła
wszystkie kondygnacje. Powstało szereg nowych wnętrz, założono wodociągi,
centralne ogrzewanie i elektryczność. Zasadniczym zmianom uległy elewacje
zamku. Dawną, gotycyzującą dekoracje zastąpiono nową, nawiązującą stylowo
do neobaroku francuskiego. Do zamku dobudowano od strony południowej oficynę
z wieżą (w tej części mieści się obecnie hotel i restauracja). Równocześnie
z przekształcaniem wnętrz trwały prace w parku, który został wtedy dwukrotnie
powiększony i otoczony ogrodzeniem. Na południe od parku wybudowano Stajnie
i Powozownię mieszczącą znakomitą kolekcję pojazdów konnych.
Po śmierci Romana, nowym panem na Łańcucie został jego
syn Alfred (1886-1958). W młodości studiował w Wiedniu, Oxfordzie i we Lwowie.
Odbył liczne podróże zagraniczne, w tym podróż dookoła świata i słynne safari
w Sudanie. Spadek po dalekim krewnym, Mikołaju Potockim z Paryża - ostatnim
dziedzicu fortuny tulczyńskiej - uczynił Alfreda najbogatszym człowiekiem
w Polsce. Rezydencja łańcucka wzbogaciła się o wiele wybitnych dzieł sztuki.
W Łańcucie Potocki wraz z matką podejmowali licznych utytułowanych gości,
między innymi: króla rumuńskiego Ferdynanda z żoną Marią, prezydenta Ignacego
Mościckiego, Jerzego księcia Kentu z żoną Marią. Odbywały się tutaj wystawne
obiady, huczne bale oraz polowania par force. Goście grali w tenisa, jeździli
konno i grali w polo.
W czasie wojny, w zamku stacjonowały sztaby wojsk niemieckich.
Gdy wiadomości o zwycięstwach i zbliżaniu się Armii Czerwonej zaczęły coraz
częściej docierać do Łańcuta, Potocki rozpoczął przygotowania do wyjazdu
z kraju. Przez kilka miesięcy sukcesywnie wysyłano z Łańcuta do Wiednia skrzynie
(było ich około sześciuset) z dziełami sztuki o wyjątkowej wartości - obrazy,
srebro, porcelanę, zegary, meble, tkaniny i archiwalia. Potocki wyjechał
z Łańcuta 23 lipca 1944 r.; w sześć dni później wycofali się stąd Niemcy.
Natomiast 30 lipca rano wkroczyły do miasta oddziały radzieckie. Pełnomocnik
Potockiego - Juliusz Wierciński wywiesił na opuszczonym przez właściciela
zamku napis w języku rosyjskim: Muzeum Narodu Polskiego. Przybyły następnego
dnia do Łańcuta generał Paweł Kuroczkin uznał pełnomocnictwo Wiercińskiego
i wyznaczył specjalny oddział do ochrony zamku. Już w początkach września
1944 roku łańcucki zamek otworzył swe podwoje dla zwiedzających. W trakcie
licznych prac konserwatorskich i remontowych po wojnie - dokonano wielu cennych
odkryć, wzbogacając wiedzę o przeszłości zamku.
Obecnie zamek łańcucki jest znaczącym muzeum wnętrz mieszkalnych,
pełnych interesujących dzieł sztuki i wraz z dawnymi pawilonami i budynkami
gospodarczymi, otoczonymi malowniczym parkiem tworzy wyjątkowy zespół zabytkowy
o najwyższej klasie, znany na całym świecie i masowo odwiedzany przez turystów
polskich i zagranicznych.
Dyrektor Muzeum-Zamku w Łańcucie
Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie Muzeum-
Zamku w Łańcucie
http://v2.zamek-lancut.pl/